Glorioza

pict0003giDziś posadziłem Glorioze, która jest ulubionym kwiatem mojej żony. Co roku sadzimy tą roślinę na naszym balkonie, a latem cieszymy się jej kwiatami. Właśnie z Gloriozy miała wykonany bukiet ślubny, który zachwycił nie tylko mnie ale również i gości.

Taki bukiet miał moja żona podczas Naszego ślubu
Taki bukiet miał moja żona podczas Naszego ślubu

Glorioza należy do rodziny  liliowatych (Lilaceae), jak np Lilie.  Jako nieliczna w tej rodzinie jest pnączem. Pochodzi z Afryki i Azji. Dzięki nietypowym kwiatom przypomina troszkę storczyka.

Jej głównym walorem dekoracyjnym są  ciekawe kwiaty, dlatego też jest tak popularna jako kwiat cięty.

Kłącza
Kłącza

Organem podziemnym gloriozy są walcowate kłącza w kształcie litery V.  Pędy dorastają nawet do 1,5- 2 m,  z których wyrastają owalne, wydłużone liście o nitkowatych wierzchołkach, które mają charakter „chwytek” których celem jest chwytanie podpór. Od czerwca do jesieni pojawiają się bardzo atrakcyjne kwiaty, do 10 cm. długości, w różnych barwach. Najbardziej znanym gatunkiem jest Gloriosa rothschildiana, która kusi swą intensywną czerwienią i falistym brzegiem kwiatów. Oprócz niej należy wymienić Goriosa simplex (o kwiatach w początkowej fazie żółtych, a następnie czerwonych) i rzadko spotykana Gloriosa superba (zielone kwiaty przebarwiające się z czasem na kolor żółty).

Uprawa nie jest skomplikowana, ale wymaga kilku koniecznych czynności, które zapewnią nam dorodne rośliny obsypane foto_3799kwiatami.

Glorioza wymaga stanowiska ciepłego, jasnego, miejsce to powinno być  osłonięte przed bezpośrednimi promieniami słonecznymi oraz wiatrem. Najlepsza do jej uprawy temperatura powinna wynosić  około 18 – 30ºC, przy czym musimy zapewnić także ciepłe podłoże 17-20 ºC. Gdy na zewnątrz temperatura osiągnie powyżej 15  stopni C, możemy ją przenieść na świeże powietrze np. balkon, taras czy ogród, gdzie może przebywać do końca września. Po przekwitnięciu, kłącza przechodzą w stan spoczynku i musimy ją wówczas przezimować. Można je zostawić w podłożu, ale lepiej jest je wykopać , oczyścić z ziemi oraz starych obumarłych korzeni i umieścić w suchym i chłodnym miejscu. Ja zawijam kłącza w jednorazowy ręcznik kuchenne i zamykam w kartonowym pudełku. Przechowuję tak przygotowane organy w ogrzewanym garażu.

aa0fadb665df2ef904675601a88d2b04Gdy jednak  zimujemy całą roślinę musimy zapewnić jej stanowisko  jasne, ciepłe i słoneczne. Pozostawiamy je w doniczce, nie podlewamy, podłoże musi być suche. Temperatura przechowywania, winna być na poziomie 10-12 ºC. W marcu usuwamy stare . Glorioza charakteryzuje się tym, że bulwy są jednoroczne, dlatego należy usunąć stare korzenie, a wykorzystać bulwy potomne, jeżeli kłącze jest spore dzielimy i po dwa lub cztery sadzimy do świeżej ziemi, lekko kwaśniej,  pH 5-6.  Stosujemy ziemię uniwersalną lub substrat torfowy wymieszany z piaskiem. Sadzimy płasko, przysypując ok. dwucentymetrową warstwą ziemi. Musimy jej zapewnić dobry drenaż. Oczywiście od tego momentu zapewniamy ciepłe stanowisko. Podlewamy umiarkowanie, a od rozpoczęcia wegetacji (pojawienie się pierwszych pąków) zraszamy roślinę. Nawozimy w okresie wzrostu  w miarę potrzeby, ale zalecam podlewanie raz na 2 tygodnie nawozem do roślin kwitnących.

Rozmnażanie:

Rozmnażanie przede wszystkim poprzez podział kłączy, jednak pamiętajmy, że nie zawsze kończy się to sukcesem, czasem ulega porażeniu przez choroby grzybowe i może zgnić. Musimy się bacznie przyglądać kondycji rośliny jak i samych kłączy.

Instrukcja sadzenia gloriozy
Instrukcja sadzenia gloriozy

gloriozata0Drugim sposobem rozmnażania jest również wysiew nasion, ale nie jest to metoda dla niecierpliwych, gdyż rośliny z takiej uprawy długo nie zawiązują kwiatów nawet do 3 lat.

Udanej uprawy

Krakowski Ogrodnik

 

Lachenalia

64243_494243133947052_1490391661_n2049_493798380658194_664068053_n

Lachenalia swoim wyglądem bardzo przypomina dobrze nam znanego Hiacynta. Może dlatego, że jest z nim spokrewniona. Po dokładniejszym przyjrzeniu się jej budowie i biologi odnajdziemy jednak kilka znaczących różnic.

Jest rośliną cebulową pochodzącą z południowej Afryki, należącą do rodziny hiacyntowatych. Angielskie zwyczajowe nazwy Cape Cowslip („pierwiosnek przylądkowy”) i Cape Hyacinth („hiacynt przylądkowy”), kojarzone z Krajem Przylądkowym i jego stolicą Cape Town (Kapsztad) w RPA, nawiązują do tego pochodzenia. Rodzaj Lachenalia obejmuje 116 gatunków, choć różne źródła podają różną liczbę. Pierwsze cebule tej rośliny zostały zebrane w Afryce Południowej podczas ekspedycji holenderskiej firmy Vereinige Oost-Indische (V.O.C) i przywiezione do Europy już w 1652 roku. Sto trzydzieści lat później badania nad lachenaliami, zgromadzonymi w ogrodach wiedeńskiego pałacu Schnbrunn, rozpoczął baron Jacquin, który nazwał je na cześć znanego szwajcarskiego profesora Wernera de Lachenal.148311_494213293950036_1157542977_n
424538_493815960656436_1117352123_nW Polsce lachenalia znana była do niedawna wyłącznie jako egzotyczna roślina doniczkowa do uprawy w mieszkaniach, oferowana w niezbyt bogatym asortymencie gatunkowym. Przez ostatnie lata na światowym rynku kwiaciarskim — a zwłaszcza w Holandii — pojawia się jednak wiele ciekawych odmian wytworzonych w wyniku wieloletnich prac hodowlanych. Udoskonalono wielkość, jakość, barwę kwiatów i równomierność kwitnienia, współczynnik rozmnażania, odporność na choroby. Choć lachenalia przeznaczona jest przede wszystkim do uprawy w doniczkach, polecana bywa także na balkony i do ogrodów ale nie zimuje w naszym klimacie. Zasada w jej uprawie w gruncie jest taka sama jak np. z mieczykami. Sadzimy po ustaniu przymrozków (po 15 maja) i wysadzamy jesienią przed nastaniem mrozów. Cebule są bardzo wrażliwe na spadki temperatur przez co bardzo chorują. Warto je wykopać nieco wcześniej niż wszystkie rośliny cebulowe nie zimujące w gruncie.

Lachenalia powinna mieć stale wilgotne ale przepuszczalne podłoże, ziemię dobrze jest wymieszać z piaskiem, który poprawi strukturę jak i przepuszczalność podłoża. Nie przelewać i w okresie przechowywania bardzo skrupulatnie przeglądać cebule gdyż często atakują ją choroby grzybowe. Można również zabezpieczyć je środkiem grzybobójczym na okres przechowywania i zaprawić przed sadzeniem dla uniknięcia strat.555414_494213783949987_711506938_n

Krakowski Ogrodnik

EKO –EKONOMIA W PODLEWANIU ROŚLIN

Watering flowersAby być EKO nie wystarczy tylko segregowanie śmieci. Można również racjonalnie wykorzystywać wodę, która jest potrzebna do życia nam , zwierzętom  i naszym ukochanym roślinom . Stosując się do kilku poniższych zasad w codziennym życiu nie tylko będziemy EKO-Ogrodnikami ale również nasze finanse ulegną poprawie 🙂

  • Podlewanie trawnika i rabat najlepiej robić rano lub wieczorem ziemia jest wtedy chłodna co ogranicza odparowywanie wody z podłoża
  • Ściółkujmy rabaty agrotkaniną, korą, które zatrzymują wodę i ograniczają jej straty z rabat. Zapobiegają również nadmiernemu wzrostowi chwastów, które konkurują z roślinami o wodę.
  • Zraszacze w ogrodzie ustawmy tak aby podlewały rabaty i trawnik, a nie płot i chodnik
  • Na wąż ogrodowy załóżmy końcówkę, która pozwoli na regulowanie ciśnienia i rodzaju strumienia wody.
  • Podlewając rośliny za pomocą konewki złóżmy sitko, które pozwoli na zmniejszenie strumienia wody. Podlewając rośliny bez sitka kierujemy na nie silny strumień wody, która szybko spływa po ziemi zamiast w nią wsiąkać i trafiać do korzeni,
  • Świetną sprawą są pojemniki na deszczówkę beczki, wanny, wiadra, które możemy umieścić pod rynnami a następnie podlewać taka woda rośliny w domu i w ogrodzie. Można również wkopać większe zbiorniki w ziemię, które będą zbierać nadmiar wody z otoczenia i za pomocą pompy wprowadzana na rabaty,
    2b2e8349d4ac2a34med
  • W okresie zimowym możemy zbierać śnieg do wiader, pojemników i go rozpuszczać uzyskując w ten sposób wodę do podlewania,
  • Czyszcząc oczko wodę, wymieniając wodę, starą wylejmy na rabaty lub zmagazynujmy w pojemnikach i podlewajmy nią roślinyz11037330Q,Magazynowanie-wody-deszczowej

 

  • Podczas planowania ogrodu warto sadzić koło siebie rośliny o podobnych wymaganiach wodnych
  • Używając do uzdatniania ziemi kompostu, trocin, kory, obornika czy torfu zwiększymy pojemność wodną podłoża
  • Myjąc owoce lub warzywa przechwytujmy wodę do miski.
  • Zmieniając lub podmieniając wodę w akwarium odlejmy ja do wiadra , jest to bogate źródło substancji odżywczych dzięki którym rośliny będą zielone i bujnie rosły
  • Dużo wartościowych składników pokarmowych, które zasilą Twoje rośliny zawiera także woda, w której gotowały się ziemniaki lub jajka ale może być stosowana jako dodatek, raczej nie zalecam podlewania tylko taka wodą.
  • Niedopita herbat czy kawa bez cukru z powodzeniem może posłużyć do podlania kwiatów w domu, a fusy mogą zasilić kompostownik lub po prostu zostać wymieszane z podłożem co spowoduje poprawienie jego właściwości
  • Stojąca zbyt długo po otwarciu woda butelkowana z powodzeniem może zostać użyta do podlania roślin nawet ta mineralizowana.

Tak uzyskana woda może Nam posłużyć do podlewania kwiatów w domu, na balkonie oraz w ogrodzie. Ważne jest przede wszystkim to aby nie była to woda z jaką kol wiek substancją chemiczną np. płynem do naczyń, proszkiem do prania czy środkiem czyszczącym. Mogłoby to spowodować niepożądane skutki jakimi będzie śmierć Naszych ukochanych roślin.

Krakowski Ogrodnik

www.mpgarden.pl

Odmładzamy trawnik na wiosnę :)

Odmładzamy trawnik na wiosnę 🙂
Wiosna to okres, w którym myśli się o kwitnących rabatach, przycinaniu drzew, krzewów i pięknych, zielonych trawnikach. Warto zadbać o trawnik, który po sezonie zimowym wymaga intensywnej regeneracji po przez oczywiste dla Wszystkich nawożenie ale i również dwa ważne zabiegi, o których często się zapomina lub po prostu o nich nie słyszało. Są to aeracja i wertykulacja, które krótko opiszemy. Zabiegi te z pewnością poprawią kondycję oraz wygląd Naszych trawników.  Wertykulacja i aeracja

Aeracja 

Jest to zabieg polegający na nakłuwaniu darni okrągłymi kolcami w celu napowietrzenia i rozluźnienia gleby. Dzięki temu zabiegowi korzenie trawy stają się silniejsze, a trawa szybciej regeneruje się po okresie zimowym.
Zabieg aeracji powinno wykonywać się wczesną wiosną, a następnie powtarzać w ciągu sezonu, aż do późnej jesieni. Zaleca się przynajmniej dwukrotne aerowanie darni ( wiosną i w sierpniu). Na małych trawnikach można zabieg ten wykonać specjalnymi nakładkami na obuwie lub widłami. Używając nakładek z kolcami musimy nauczyć się w nich chodzić. Ważne jest podnoszenie wysoko nóg podczas chodzenia. Na jeden metr kwadratowy zaleca się wykonanie około 180 otworów, więc czas trwania takiego zabiegu bez użycia aeratora może być czasochłonny, ale naprawdę opłacalny.
Warto zaopatrzyć się w aerator elektryczny lub spalinowy. Jeżeli chodzi o ten pierwszy, jest on bardziej ekologicznym rozwiązaniem, ze względu na brak emisji spalin i hałasu. Dość lekki, łatwy w obsłudze i przechowywaniu. Urządzenie to posiada wałek roboczy z rurkowymi bolcami, które obracając się nakłuwają darń. Aerator elektryczny poleca się do małych ogrodów które nie przekraczają 5 arów. Dla właścicieli większych ogrodów proponuję się aeratory spalinowe, wyposażone w mocne silniki . Dzięki nim praca przebiega szybciej oraz łatwiej poruszać się w terenie ze względu na brak konieczności podłączenia do źródła prądu i walkę z przewodem elektrycznym.

Wertykulacja 

Wertykulacja jest zabiegiem polegającym na wykonaniu pionowych nacięć przerośniętej i zbytnio zbitej darni. Nacięcia te wykonują noże zamocowane na wałku, które niszczą filc i rozcinają darń. Ułatwia to przenikanie tlenu, wody oraz składników pokarmowych do korzeni traw. Metoda ta pomocna jest również w walce z chwastami oraz mchem. Wertykulację wykonujemy wczesną wiosną jeszcze przed dokonaniem dosiewu. Przed zabiegiem tym glebę należy nawodnić, a jak obeschnie, skosić trawnik. Zabieg ten powtarzamy późną jesienią.
Do wertykulacji w bardzo małych ogrodach używamy grabi ręcznych wyposażonych w sztyletowate nożyki, które nacinają glebę na głębokość kilku centymetrów. Z uwagi, iż jest to pracochłonne stosuje się wertykulatory elektryczne lub spalinowe.
Wertykulator elektryczny jest urządzeniem cichym, przyjaznym środowisku i skuteczniejszym niż ręczny. Zalecany jest do ogrodów nie przekraczających 6 arów wielkości.
Do większych ogrodów zaleca się wertykulatory spalinowe, o większej mocy. Jest to urządzenie praktyczniejsze ze względu na nieograniczoną możliwość poruszania się i tak jak w przypadku aeratora spalinowego należy pamiętać o odpowiedniej konserwacji.

Dzięki zastosowaniu obydwu przedstawionych zabiegów zwiększymy skuteczność działania nawozów, woda podczas podlewania będzie lepiej wchłaniana przez podłoże a co za tym idzie przez korzenie trawy.
Zaleca się po obu zabiegach wykonać tzw. piaskowanie (suchym piaskiem średnioziarnistym) lub tzw. mulczowanie tzn. rozsypanie na powierzchni trawnika substratu torfowego lub po prostu ziemi. Ważne jest aby nie były to materiały o odczynie kwaśnym jak np. torf lub ziemia świeżo z kompostownika. Po wertykulacji I aeraccji warto wzmocnić trawnik specjalnym długo działającym nawozem.

Życze zielonych trawników

Krakowski Ogrodnik
www.mpgarden.pl

Abeliophyllum distichum – Abeliofylum koreańskie

abeliofolium
odmiana ‚Roseum’
http://www.futuregardens.pl/
http://www.futuregardens.pl/

Krzew ten jest w Polsce bardzo rzadki. Bardzo przypominający forsycję, stąd też nazywana jest białą lub różową forsycją.

http://www.plants-unlimited.com/
http://www.plants-unlimited.com/

Kwiaty zawiązują się już od połowy lata do jesieni, są białe lub różowe i delikatnie, pachną migdałami.

Roślina wymaga stanowiska ciepłego, osłoniętego od wiatru. Zaleca się okrywanie na zimę.
Osiąga wysokości ok 1,5 m tworząc gęsty, ładny kulisty krzew. Kwiaty pachną migdałkami. Pokrojem podobny również do forsycji. Na wiosnę po kwitnieniu można wykonać cięcie prześwietlające co spowoduje, że roślina bardziej się rozkrzewi. Również jak u forsycji nie zaleca się przycinania krzewu od lata do wiosny, gdyż w tym okresie zawiązuje kwiaty.
www.mpgarden.pl

Witam serdecznie

Jestem miłośnikiem przyrody oraz wszystkiego co Nas otacza. Od dzieciństwa pasjonowałem się ogrodnictwem. Już gdy miałem 5 lat założyłem swój ogród warzywno-ozdobny, Posiałem w nim fasole czerwoną, fasolkę szparagową, bób, aksamitki, cynie. Nasiona dostałem od sąsiadki, którą nazywałem Ciocią Wacią. W kolejnych latach ogródek się rozrastał, a moje marzenia o ogrodnictwie również.  Udając się do liceum wybrałem profil humanistyczny, który miał mnie wykreować na prawnika, ale rok przed maturą wybierając przedmioty kierunkowe zdecydowałem jednoznacznie ” nie będę prawnikiem i ogrodnikiem amatorem ale profesjonalistą w dziedzinie ogrodnictwa”. W liceum ucząc się do matury realizowałem kolejne koncepcje ogrodu rodziców jako odskocznię od nauki. Mój zamysł o karierze ogrodnika wcieliłem w życie i wybrałem kierunek studiów na Uniwersytecie Rolniczym jakim było Ogrodnictwo z marketingiem.

Już na studiach realizowałem ogrody dla rodziny i znajomych co pokazało mi, że moja pasja i wiedza, którą zdobywałem pozwala mi na szersze działanie. Moim następnym krokiem było zrealizowanie małego ogrodu już nie dla rodziny ale inwestora krakowskiego, który docenil moją pracę i polecił moje usługi innym. Po zakończeniu studiów założyłem z żoną firmę ogrodniczą MP-GARDEN i świadczymy Nasze usługi osobom prywatnym na terenie Krakowa i jego okolic. Cały czas poszerzając naszą wiedzę oraz zaplecze maszynowe. Największym dla nas wyróżnieniem i motywacją do pracy jest to że Nasi Klienci polecają nas swoim znajomym i rodzinie.

My z radością pielęgnujemy i projektujemy, każdy powierzony Nam ogród, traktując go tak jakby był Nasz.

PiotrIMG_1399 - Kopia