Hoya Kerrii – Hoja walentynkowa

Hoya Kerrii – Hoja walentynkowa

Desktop3
Nazywana bywa hoją walentynkową ze względu na kształt jaki przybierają liście – serce. Często pojawia się w sprzedaży przed Walentynkami.

Jeżeli nurtuje Was pytanie czy z jednego liścia wyrośnie roślina to odpowiadam TAK :) W sprzedaży pojawiają się jako tak zwane sadzonki liściowe, które w większości przypadków już się ukorzeniły lub niebawem to zrobią :) Liść wypuszcza własne korzenie i w takiej formie trafia na sklepowe półki. Gdy zapewnimy im odpowiednie warunki, podlewanie i dostęp do światła, po przyniesieniu do domu utrzymają się w dobrej formie. Sam liść już nie rośnie, stanowi magazyn substancji zapasowych dla nowo powstałej rośliny. Po pewnym czasie zaschnie i na jego miejsce wyrośnie pęd, a następnie cała roślina.

hoya_kerri2Zielone, sercowate liście wyrastają naprzeciwlegle, parami, na krótkich zielonych lub fioletowych ogonkach. Pędy są dość sztywne, zielone lub oliwkowe, dorastają do 1 m długości. Roślinę prowadzi się jako pnącze, należy jej zapewnić podpórki lub można uprawiać ją w donicy wiszącej. Uprawiana w mieszkaniu kwitnie niezwykle rzadko, jeżeli się to uda, to najczęściej zakwita latem. Biało-fioletowe, kuliste kwiatostany, wyglądają bardzo atrakcyjnie, wydzielają jednak gęsty nektar. Nektar ten jest koloru czarnego, więc bywa że może zabrudzić wszystko co będzie miało z nim kontakt. Polecamy początkującym ogrodnikom.
Uprawa:
Lubi stanowisko słoneczne, rozproszone. Nie stawiamy jej bezpośrednio na parapecie okiennym bo może ulec poparzeniu słonecznemu. Podlewanie umiarkowanie, tak by podłoże przeschło między kolejnymi podaniami. Lubi dużą wilgotność powietrza, ze względu na pochodzenie. Jest to roślina rosnąca w lasach tropikalnych .Najlepsze podłoże powinno być przepuszczalne i próchniczne. Można zastosować drenaż w doniczce.
Rozmnażanie:
Jest zabiegiem bardzo prostym. Ucinamy fragment pędu lub sam liść z ogonkiem i wsadzamy bezpośrednio do podłoża. ( instrukcję rozmnażania Hoi opisywaliśmy w jednym z poprzednich artykułów). Pędy często wytwarzają korzenie powietrzne, co ułatwia ukorzenianie sadzonek pędowych.

Choroby i szkodniki: Gdy powietrze jest zbyt suche roślina może tracić liście. Konieczne jest nawilżanie powietrza. Mogą atakować Hoje wełnowce lub tarczniki.
Roślinka do nabycia w marketach budowlano-ogrodniczych oraz w szwedzkim sklepie meblowym na „i”

Tamaryszek – krzew obsypany kwiatami

10301537_709115329126497_8644933046998591651_nTamaryszek jest jednym z bardziej interesujących krzewów lub niewielkich drzew. Wszystko zależ jak go poprowadzimy podczas uprawy w naszym ogrodzie. Bez większych trudności radzi sobie na piaszczystym i suchym podłożu oraz w słonecznym miejscu. Dzięki dużej wytrzymałość na zasolenie oraz zanieczyszczenia powietrza nadaje się do rekultywacji miejsc poprzemysłowych.

Głównym walorem dekoracyjnym tamaryszka jest jego ażurowa, rozwichrzona korona o luźno ustawionych gałęziach, które na przełomie maja i czerwca obsypują się obficie  drobnymi kwiatami  w kolorze różowm lub białym. Kwiaty zebrane są w kłosy tworzące wiechy. Barwy tamaryszka są raczej subtelne i nieco przygaszone.
Liście tamaryszka są drobne, budową zbliżone do zielonego ulistnienia wrzosów w odcieniu szarawym lub niebieskawym.
Jest stosunkowo łatw  w uprawie ale zdążą się, że w mroźne zimy może przemarzać. Przemarznięte krzewy należy przyciąć się przy ziemi wczesną wiosną. Dzięki czemu wypuści nowe pędy.

Normalnie tamaryszki przycina się po przekwitnięciu; co kilka lat wskazane jest silne przycinanie odmładzające – roślina będzie obficiej kwitła i miała lepszy pokrój.
Starszych egzemplarzy nie powinno się przesadzać bo mają głęboko sięgające korzenie.

Tamaryszki głównie  nadaje się na słabe i ubogie gleby ale i w zasobnym podłożu również dobrze sobie radzą.

Dobrze rosną tylko w miejscach nasłonecznionych. W miejscach zacienionych słabiej rosną i mogą nawet całkiem obumrzeć.

IMG_20140508_171220Tamaryszek nie boi się cięcia można je dowolnie kształtować. W jednym z pielęgnowanych przeze mnie ogrodów jest prowadzon w postaci wachlarza na długich pniach. Nadaje się również na żywopłoty, cięte do kilku razy w roku. Cięcie uzależnione jest od okresu kwitnienia. Krzewy kwitnące wiosną tniemy po kwitnieniu, a kwitnące latem wczesną wiosną. Bardzo łatwo się rozmnażają  poprzez sadzonki zdrewniałe, długie do 20 cm.

Krakowski Ogrodnik

METODA NA ZAGĘSZCZENIE KOSODRZEWINY – CZYLI WIOSENNE ŁAMANIE ŚWIECZEK

Kosodrzewina regularnie  uszczykiwana
Kosodrzewina regularnie uszczykiwana

Uszczykiwanie przyrostów kosodrzewiny pobudza wyrastanie pędów bocznych i pozwala krzew według naszych upodobań. Nie tylko nadamy  kształt ale ograniczymy jej wzrost bez konieczności ciecia, które jest zawsze zranieniem rośliny i wrotami wtargnięcia infekcji. Przez młode tkanki praktycznie nie ma możliwości wprowadzenia chorób.
Uszczykujemy palcami młode,sterczące pędy tzw. „świeczki”,jeszcze przed ich rozwinięciem i ukazaniu się igieł . Uszczykujemy 3/4 lub połowę młodego przyrostu tak aby nie wyrwać go w całości. Ma pozostać na pędzie 1/3 do 1/4 ‚świeczki” . Wyłamując całkowicie przyrost możemy spowodować zamieranie pędów, a  nie zagęszczanie rośliny.

Jak to robimy?

Chwytamy palcami przyrost na poziomie miejsca o jakie chcemy go skrócić i wykonujemy obrót dłonią,
młode ,miękkie pędy bardzo łatwo oddzielą się tuż za miejscem naszego uchwytu. Dosłownie wyłamujemy młody pęd. Czasem urwiemy więcej, a czasem mniej ale to w efekcie końcowym nie ma znaczenia.Grunt żeby nie wyłamać całego przyrostu. Działajmy według instrukcji na zdjęciu. Jedno co warto to założyć rękawiczki. Najlepiej ściśle przylegające do dłoni. Jak widać na zdjęciu ja o tym zapomniałem. Zawarta w sośnie związki żywiczne bardzo brudzą palce :)Nowy folder (15)

Uszczykujemy nie tylko przyrosty na kosodrzewinie. Możemy również zabieg ten wykonywać na innych sosnach. Zwłaszcza gdy chcemy je zagęścić. Prowadzone w formie bonzai lub formy pienne sosen świetnie się do tego nadają :)

Takie działanie powoduje zagęszczenie drzewa, a jednocześnie ogranicza jego wzrost co jest szczególnie ważne
dla posiadaczy małych ogródków chcących jednak uprawiać te iglaki w swoim otoczeniu.

Chcąc uzyskać efekt ‚wyrównanej powierzchni ‚ igieł na sośnie – uszczykuje się najpierw dłuższe ‚świeczki’,
a pozostałe dopasowuje się w ciągu następnych tygodni w miarę ich dorastania do oczekiwanego przez nas poziomu.

Polecam Każdemu posiadaczowi sosen :)

Krakowski Ogrodnik

Szachownica perska (Fritillaria persica)

IMG_20140413_151147Szachownica perska (Fritillaria persica) – to jedna z największych szachownic. Należy do rodziny liliowatych.

Osiąga wysokość nawet do 80 cm i ma szaro zielone liście, które już na etapie wzrostu przyciągają uwagę obserwatora.  Bardzo efektownym walorem dekoracyjnym jest rzadki w przyrodzie niemal czarny kolor kwiatów, których na jednej roślinie może być nawet 50.

IMG_20140413_151204Stożkowaty kwiatostan złożony z dzwonkowatych kwiatów wygląda imponująco. Gdy posadzimy na rabacie choćby jedna taką szachownicę,  z pewnością zwrócimy uwagę nie jednej osoby.  Ta majestatyczna roślina pięknie wyglądająca na jasnym tle.

IMG_20140413_152122Wysadzana jesienią duża cebula o intensywnym zapachu zimuje w gruncie po czym wiosną wypuszcza pęd, który obsypuje się kwiatami.

Okres kwitnienia przypada na przełomie kwietnia i maja ale w cieplejsze wiosny zakwita wcześniej.
Dobrze rośnie na stanowisku słonecznym lub w delikatnym półcieniu.

IMG_20140413_151156Dobrze gdy posadzimy ją w próchnicznym podłożu o odczynie zasadowym lub lekko kwaśnym. Zbyt  kwaśne podłoże może skutkować brakiem kwitnienia. W okresie wzrostu i kwitnienia dobrze jest nawieźć Szachownicę perską nawozem do roślin cebulowych lub po prostu do roślin kwitnących. To z pewnością wzmocni roślinę i w kolejnych latach będzie imponujących rozmiarów.

Rozmnaża się z cebul przybyszowych, które dość skąpo tworzą się przy cebuli matecznej. Wytwarzanie cebulek przybyszowych przyspiesza bogate nawożenie azotowe.

 W okresie zimowym, zwłaszcza gdy nie ma okrywy śnieżnej dobrze jest okryć miejsce, w którym ją posadzono, gałązkami iglaków lub torfem.

Po przekwitnięciu dobrze jest usunąć kwiatostan w celu zapobiegnięcia wydawania nasion, ten zabieg wzmocni cebulę. Zalecam również stosowanie tej czynności również względem innych roślin cebulowych.

Krakowski Ogrodnik

Cardiospermum – Lampiony z sercem w tle :)

www.allegro.pl

Cardiospermum w naszym klimacie jest to jednoroczne pnącze osiągające około 3 m długości. Dzięki dekoracyjnym owocom przypominającym bardzo efektowne lampiony może być doskonałą dekoracją nie jednej pergoli lub ogrodzenia.

Należy do rodziny Mydleńcowatych – Sapindaceae. Pochodzi z klimatu tropikalnego i subtropikalnego Afryki i Azji, gdzie jest rośliną wieloletnią. U nas niestety nie zimuje. Rośliny te są klasyfikowane jako gatunki inwazyjne w części południowej Stanów Zjednoczonych i Afryki Południowej .

Liście Cardiospermum przypominają wyglądem liście powojnika lub pomidora. Są zielone i trójdzielne.

Kwiaty tej rośliny są małe i białe składające się z  3-5 płatków, które wyrastają  na długiej szypułce. Kwitnie od lipca do sierpnia, a następnie pojawiają się owoce, które dojrzewają od sierpnia do października. Roślina obsypuje się pięknie wyglądającymi „lampionami”, aż do pierwszych przymrozków jesiennych.

commons.wikimedia.org
źródło commons.wikimedia.org

Każda komórka owocu zawiera jedno nasiono, tak duże jak ziarnko pieprzu, czarnego koloru z charakterystycznym wzorkiem w kształcie serca :)

Uprawa:

Nasiona wysiewamy do doniczek lub multiplatów na przełomie marca i kwietnia. Umieszczamy w ciepłym miejscu pod przykryciem,  nie dopuszczamy do przeschnięcia podłoża. Do gruntu wysadzamy po 15 maja, gdy minie ryzyko przymrozków. Dobrze rośnie niemal w  każdym podłożu,  na stanowisku słonecznym.IMG_3955

supersadovod.ru
źródło : www.supersadovod.ru

Roślinę tą wykorzystuje się do obsadzania pergoli, płotów, altan, oraz balustrad. Owocostany w florystyce używane są do suchych kompozycji podobnie jak miechunki :)

Ekstrakty z nasion Cardiospermum  zawarte są w kremach do skóry, które wykorzystywane są w leczeniu egzemy i innych chorób skóry.

Krakowski Ogrodnik

 

Etykiety nie tylko na rozsady :)

Nie sztuką jest kupić ogólnie dostępne etykiety do roślin. Sztuką jest się wykazać, ujawnić własną kreatywność i podkreślić jak bardzo jesteśmy pochłonięci w ogrodnictwie :)

16,03,2014

Jeżeli mamy małe dzieci, wnuki lub pracujemy w przedszkolu to możemy wprowadzić tworzenie takich ciekawych etykiet jako świetną zabawę dla naszych pociech :) Z pewnością się ucieszą :) Gwarantuje

Do stworzenia ciekawych i praktycznych etykiet, które pozwolą nam oznaczyć Nasze rozsady wystarczy wykorzystać niemal wszystko co mamy w zasięgu ręki. Mogą być to zwykłe patyczki po lodach, drewniane lub metalowe łyżki, a nawet plastikowe

576763_516564011714964_1954354091_n (1)

Zantedeschia – błędnie nazywana Kalią

306529_488000077904691_901399978_nJest siedem gatunków rosnących w warunkach naturalnych. W naszych ogrodach uprawia się jeden, a mianowicie Zantedeschia aethiopica wraz z jej biało zielonymi hybrydami.Inne kolorowe Zantadeschie to już międzygatunkowe hybrydy powstałe przez krzyżowanie pochodzących z Afryki gatunków Z. elliottiana i Z. Rehmanii. Różnią się od Zantedeschi etiopskiej wymaganiami środowiskowymi, jak również wielkością. Wśród hybryd są odmiany mające tylko 20 cm jak i takie które mają do 80 cm wysokości i kwiaty średnicy od 1,5 cm do 10 cm. Ich kłącze jest poziomo spłaszczone. (spodnia strona kłącza) Przypomina nieregularny dysk. Mają duże strzałkowate lub lancetowate liście na długich ogonkach. Często liście są nakrapiane. Pęd kwiatostanowy wyrasta bezpośrednio z kłącza i jest zakończony kwiatostanem w postaci ścisłej kolby, która jest otoczona dużą kolorową pochewką. I to ona decyduje o urodzie rośliny.WystępowanieNaturalnie występuje w Południowej Afryce. Gatunki naturalne kwitną tylko w kolorach białym, żółtym i różowym.WysokośćOd 20 do 80 cm. Zantedeschia aethiopica jest wyższa i może osiągnąć nawet metr.Termin kwitnieniaPędzone mogą kwitnąć w dowolnym terminie. Te sadzone wiosną w ogródku zaczynają kwitnąć od końca czerwca i tak przez całle lato zdaża się że do późnej jesieni.Kolor kwiatuOdmiany hybrydowe kwitną w prawie każdym kolorze, po za niebieskim. Są jednobarwne oraz kolorowe w różnych odcieniach nawet czarne.StanowiskoNajlepsze jest stanowisko półcieniste lub słoneczne. Na stanowisku słonecznym trzeba zadbać o stałą wilgotność podłoża.WymaganiaZantedeschia aethiopica wraz z jej odmianami ( Zantedeschia aethiopica „Childsiana”, 14888_488000157904683_137967994_nZantedeschia aethiopica „Green Goddess”) są roślinami bagiennymi, dlatego lubią stale wilgotną glebę. Z powodzeniem można ją uprawiać na glebach torfowych i cięższych gliniastych. Jeśli mamy gleby bardziej przepuszczalne należy zadbać by codziennie dostarczać jej dużą dawkę wody lub posadzić np. w pobliżu oczka wodnego lub innego stawu. Bulwa Jak wszystkie bulwy Zantedeschi na wierzchniej stronie ma małe wyrostki, a na odwrotnej stronie jest zupełnie gładka. Bulwkę sadzimy na głębokość 7 – 10 cm. Strona z wyrostkami musi być skierowana do góry. Bardzo dobrze czują się w piaszczystej, przepuszczalnej ale zasobną glebie. W trakcie wegetacji lubią żeby podłoże było lekko wilgotne. Odczyn gleby od lekko kwaśnego do obojętnego. Odmiany te mogą być uprawiane zarówno w glebie jak i w pojemnikach. Uprawiając w pojemnikach musimy pamiętać o codziennym dostarczaniu wody i przynajmniej raz w tygodniu nawozimy razem z podlewaniem. Nawóz powinien zawierać jak najmniej azotu. Najlepiej od razu używać tego do roślin kwitnących.Wysadzamy do ogrodu po minięciu niebezpieczeństwa przymrozków. Najlepiej jest to zrobić końcem kwietnia. Ja stosuję metodę wysadzania razem z mieczykami około połowy maja.Uprawa w gruncie. Jeśli dysponujemy cięższymi glebami lub glebami torfowymi trzeba przygotować dla nich stanowisko i dać pod sadzone bulwy przynajmniej 10 cm drenaż ze żwiru. Inaczej jeśli trafimy na mokre i zimne lato bulwy będą gnić. Tutaj również dobrze jest ściółkować glebę dla ochrony korzeni przed ich przegrzewaniem się jak również by dłużej utrzymać wilgoć w glebie. Przegrzewanie się korzeni może prowadzić do braku kwiatów.W momencie przekwitania kwiatów często ich zewnętrzna strona zielenieje. W tym momencie decydujemy czy zostawiamy pęd by wykształcił nasiona. Jeśli nie planujemy tego pęd wycinamy. Zostawienie pędów na nasiona bardzo ogranicza przyrost bulw. Może sie okazać, że jesienią wykopiemy bulwę mniejszą niż posadziliśmy.Jesienią gdy liście zaczną nam żółknąć od szczytów. Jest to sygnał, że roślina zaczyna się przygotowywać do okresu spoczynku. Czekamy aż liście zamrą i wówczas wykopujemy bulwy. Wykopane zostawiamy gdzieś pod dachem przez 2-3 dni by obeschły. Następnie oczyszczamy z zaschniętych liści. Tak przygotowane bulwy pakujemy do pojemników najlepiej kartonowych i przechowujemy w temp. 2-5 stopni do wiosny kolejnego roku. W naszym klimacie czasem zdarza się tak, że rośliny mają jeszcze zielone liście, a już przychodzą przymrozki. Wówczas bez względu na stan liści wykopujemy je przed przymrozkami. Powoduje to że okres dosuszania w pomieszczeniu musi się wydłużyć.Rośliny nie zimują w naszym klimacie. Nie są mrozoodporne.Zdarza się, że bulwy nie zakwitną. Przyczyn tego może być kilka, a to najczęstsze z nich:• Należy wyściółkować glebę dookoła liści, aby zapewnić bulwom jak najniższą temperaturę,• Nie należy sadzić rośliny w głębokim cieniu,• Nie należy sadzić Zantadeschi kilka lat pod rząd w tym samym miejscu, • Przed sadzeniem należy podzielić bardzo duże bulwy,• Bulwy posadzone albo za płytko, albo za głęboko,• Roślina wykopana z zielonymi liśćmi mogła nie zdążyć zainicjować pąka kwiatowego, którego dalsze tworzenie odbywa się już w fazie spoczynku,• Bulwy przechowywane były w zbyt wysokiej temperaturze.RozmnażaniePrzez wysiew nasion. Jednak wówczas musimy się liczyć, że nie otrzymamy rośliny podobnej do rośliny matecznej. Nasiona wysiewamy do pojemnika i cienko przykrywamy ziemią. Pojemnik wstawiamy do worka foliowego by utrzymać wilgotność. Nasiona kiełkują dość szybko. Dobrze jest rozłożyć nasiona na powierzchni gleby w miarę regularnych odstępach by powstające w trakcie sezonu bulwki miały się gdzie rozrosnąć. Po sezonie bulwki będą nieco większe od grochu. W kolejnym roku posadź te bulwki do świeżej ziemi i pod koniec drugiego sezonu będzie już bulwka mająca kilka centymetrów. Z reguły kwiat może pojawić się dopiero w trzecim roku.Znacznie szybszą metodą jest podział większych bulw. Przy tym sposobie mamy również pewność że kwiaty będą takie same jak u rośliny macierzystej. Przy podziale należy mieć na rękach rękawice bo sok może być drażniący. Rany należy zasypać węglem drzewnym i pozostawić taką podzieloną bulwę przynajmniej dobę by rana zaschła.Kolejnym sposobem jest oddzielanie niewielkich kłączy potomnych jakie znajdują się na obrzeżu kłącza macierzystego. Kwiaty z nich uzyskamy w drugim roku. ChorobyRoślina słabo podatna na choroby i szkodniki, ale jednak jest i musimy pamiętać o dwóch najważniejszych.Jedyną z dwóch chorób z jakimi można się spotkać jest mokra zgnilizna bulwy. Jeśli zaatakuje roślinę rosnącą to wszystkie liście załamują się nad powierzchnią ziemi. Wykopywana bulwa ma nieprzyjemny zapach i miękką gąbczastą konsystencję.Choroba może pojawić się także w czasie przechowywania. 166564_488000107904688_1065724611_nDlatego przed złożeniem w przechowalni dobrze jest wykąpać bulwy w kaptanie. Ponownie kąpiemy je wiosną przed sadzeniem wyrzucając przy okazji wszystkie miękkie bulwy.Jeśli część bulwy jest twarda można próbować ratować bulwkę przez odcięcie miękkiej części. Ostrym nożem tniemy wówczas na twardej części. Tak by odciąć miękką część przynajmniej z centymetrowym zapasem. Miejsce cięcia obsypujemy suchym Kaptanem i pozostawiamy do zaschnięcia rany. Bulwy takie sadzimy osobno by mieć pewność że nie porażą pozostałych bulw.Drugą to znacznie rzadziej występująca szara pleśń. Występuje przede wszystkim w zimne i mokre lata szczególnie jeśli wystąpiło wcześniej uszkodzenie jakiejś części rośliny.23740_488000397904659_613255659_nPorada:Kwiaty długo utrzymują się w wazonie. Ważnym jest by codziennie zmieniać wodę jak również to by nie dawać bardzo zimnej wody a wodę o temperaturze pokojowej. Podczas przekwitania, o ile nie chcemy pozyskać nasion powinniśmy obrywać kwiaty co spowoduje wzmocnienie bulw.
Krakowski Ogrodnik

Awokado z pestki

Coraz częściej w sklepach pojawiają się nowe, egzotyczne owoce, kuszące niespotykanym wyglądem i zapachem. Czy również, jak ja, zastanawiacie się jak wyglądają rośliny, z których pochodzą?
Już od dawna można kupić awokado (Persea americana – smaczliwka) w polskich sklepach. 

Instrukcja jak uzyskać Awokado z pestki :)
Instrukcja jak uzyskać Awokado z pestki :)

Po zjedzonym awokado zostaje duża pestka . Zawiera ona dużo materiałów zapasowych potrzebnych roślinie do kiełkowania. Co z nim zrobić? Odpowiedzi jest kilka posadzić, zostawić zasuszoną jako ozdobę lub wyrzucić . Ja wybieram opcje posadzić. A oto kilka rad jak to zrobić.

Można zakopać ją w ziemi lub piasku (w doniczce) na głębokość 1-2 cm, wąskim czubkiem do góry lub zagłębić do połowy pestkę w ziemi i czekać aż pojawi się zielony pęd (około 2-12 tygodni od posadzenia). Ważne żeby ziemia była wilgotna. Można obciąć lub uszczykiwać co pewien czas wierzchołek pędu głównego, gdy roślina osiągnie wymaganą przez nas wysokość – wtedy się rozgałęzi. Zalecam gdy ma około 30-50cm.

Innym sposobem sadzenia jest skiełkowanie nasiona (pestki), zanim ją wsadzimy do ziemi. W tym celu bierzemy 4 wykałaczki i wbijamy je w pestkę po bokach – tak żeby nie uszkodzić środka (kiełka). Ten zabieg pobudza awokado do kiełkowania. Umieszczamy taką pestkę na słoiku wypełnionym wodą, tak by pestka była w połowie zanurzona. Czekamy aż pojawi się kiełek i wtedy dopiero sadzimy do ziemi. Pestka może być zagłębiona w połowie w ziemi.

Ostatnio awokado sprzedawane są niedojrzałe, dlatego nasiona są za niezdolne do kiełkowania. Radzę, wybierajcie jak największe i najdojrzalsze owoce z dużymi pestkami do celów uprawowych.
Życzę owocnego eksperymentowania :)

Krakowski Ogrodnik

Test żywotności nasion

Gdy znajdziemy w piwnicy lub w garażu stare nasiona to nie wyrzucajmy ich od razu. To, że data na opakowaniu mówi, o upływie daty przydatności do wysiewu nie oznacza wcale, że już nic z nich nie będzie.

Siew starych nasion jest czasem bezcelowe, kosztuje nas to trochę zachodu i naszego cennego czasu. Już mamy nadzieję, że będziemy cieszyć się plonami, a tu nic nie wschodzi. Wtedy idziemy do sklepu i kupujemy nowe nasiona i zaczynamy pracę od początku. Nie musi tak być. Wystarczy, że zrobimy test na żywotność nasion .

Można to w bardzo łatwy sposób sprawdzić.

Żeby zrobić  prosty test żywotności należy przygotować talerz, jednorazowy ręcznik kuchenny lub watę kosmetyczną, folię spożywczą oraz co najważniejsze nasiona, które chcemy sprawdzić.  Test ten odpowie czy warto w ogóle wysiewać nasiona.  Jeśli tylko niewielki procent nasion wykiełkują, trzeba siać większą liczbę, aby zapewnić przyzwoity plon. Dla różnych gatunków roślin jest inny czas kiełkowania nasion. Najlepiej przyjąć 14 dniowy czas na obserwację.

.


Jak to robimy?

Bez tytułuj1 Wykładamy kawałek jednorazowego ręcznika kuchennego na talerzyk lub styropianową tackę  , następnie go zwilżamy, wysiewamy próbkę starego materiału siewnego w poszczególnych rzędach w celu ułatwienia identyfikacji. Najlepiej żeby nasion było na tyle żeby na tej podstawie stwierdzić czy procent wschodów będzie dla nas satysfakcjonujący. Każdy z rzędów numerujemy i tworzymy listę na kartce.

371002 Przykrywamy talerz z materiałem kontrolnym. Najlepiej użyć do tego folię spożywczą, a następnie umieścić w ciepłym, ciemnym pomieszczeniu . Upewnij się, że ręcznik pozostaje wilgotny i regularnie sprawdzać oznaki kiełkowania, odnotowując datę, kiedy pojawiają się pierwsze kiełki.

Bez tytułu3 Czasy kiełkowania różnić pomiędzy roślinami, ale po dwóch tygodniach nasiona, które miały wykiełkować to już to zrobiły. Pozostałe uznajemy za martwe.  Liczymy skiełkowane nasiona. Jeżeli jest ich połowa to mamy 50/50 % szans na udany plon. Jeżeli procent skiełkowań jest mniejszy to po prostu wysiejmy więcej nasion dla lepszego plonu. Jeżeli nasiona nie wykiełkowały lub wschodów jest bardzo mało to możemy uznać je za martwe i nie opłaca nam się ich wysiewać.

Udanego testowania :)

Krakowski Ogrodnik